Korona srona wybrać trzeba!
Trochę się rozpisałem ale czasy takie, że czasu też więcej macie.
Korona srona wybrać trzeba!
Wybory, ah te wybory. No dobra, choćby skały srały odbędą się 10 maja albo 17 maja albo któregoś tam maja ale maja! Zastanawiam się i już planuję jak to zrobić, żeby mnie nie wsadzili na te 3 lata więzienia za niespełnienie nowego wymogu odesłania pakietu do głosowania. Ale od początku. Najpierw to muszę zadbać o to, żeby go odebrać, (no ten pakiet, czy dwa?) a to nie jest takie proste. Bo jak wiadomo, instytucji Poczty Polskiej zdarzały się w historii mniejsze lub większe wpadki, a już na pewno zgubione listy i paczki. Normalna sprawa, sam nie raz coś zgubiłem.
No ale dobra zakładając, że akurat mój pakiet wyborczy nie zaginie i Pan czy Pani listonosz ukradkiem, po cichu, nigdy nie wiem kiedy to się dzieje dostarczy mi awizo bo mnie nie było. A może nie muszę im podpisywać? Tylko wcisną mi do mojej skrzynki zakładając, że to odbiorę? Nie no na pewno będą chcieli, żeby im podpisał. Serio, oni robią to w taki sposób, że nie jestem w stanie tego wyłapać! Kiedyś wziąłem urlop i siedziałem na ławce przed domem i czekałem na przesyłkę ale i tak musiałem zapierdzielać z awizo do punktu.. nie wiem jak to się dzieje. Musiałem przysnąć na chwile… czy jak.. nosz kur…. Flash jakiś .
Wracając.. mam to awizo. Sprawdzam kiedy to działa mój oddział poczty do którego już na drugi dzień listonosz odniesie poją przesyłkę. Akurat „moją” pocztą jest punkt na fabrycznym otwarty (no i tu już jest potrzebna wiedza na poziomie co najmniej inżyniera ) w poniedziałki, środy i czwartki co drugą koniunkcje Venus pomiędzy 8 a 14 ale tylko w dni parzyste w nowiu Księżyca, ale w piątki zdaje się do 20. Więc albo czeka mnie wypisanie urlopu albo będą musiał odebrać przesyłkę dopiero w piątek. Biorąc pod uwagę widmo 3 lat więzienia pierdziele biorę wolne! Gospodarka nie straci jak zostanę jeden dzień na urlopie wypełniając obowiązek demokratyczny.
Po ustaleniu kiedy to punkt jest otwarty, wezmę moje bezcenne awizo schowam za pazuchę, wsiądę do auta i pojadę. Postoję w kolejce pewnie z godzinę bo takich cieniasów jak ja, których listonosz nie zastał w domu pewnie będzie więcej. Trzymając 1,5-2 metry odstępów od siebie odbierzemy nasze pakiety. Z wizją 3 lat więzienia schowam za pazuchę moje pakiety. Wrócę do domu i zacznę spełniać obowiązek wyborczy. I tu nagle ogarnę, że przez cały ten stres zapomniałem o rękawiczkach, maseczkach i środkach dezynfekujących, ale co tam, nie ważne! 3 lata więźnia!
Głosuję, wpisuję Pesel i tam wszystko co trzeba żeby mnie identyfikować i żeby w komisji wyborczej wiedzieli kto na kogo zagłosował, trochę mnie to szokuje i czuję mały stres jak głosować ale 3 lata!!! Opamiętany głosuję, wpisuję, pakuję i jadę na pocztę. Tym razem ubieram maseczkę! Wrzuciłem! Udało się! Spełniłem obowiązek obywatelski! 3 lata więzienia oddalone ufff…. Ale czy na pewno? Czy wszystko wpisałem jak należy? Mały stresik jest.. a jak poczta nie dostarczy? Bo akurat trafie na ten 1 czy tam 5% standardowo gubionych listów? Cholera, mogłem zawieźć osobiście do komisji wyborczej… Powodzenia!

Obraz mohamed Hassan z Pixabay