Zaznacz stronę
Stało się

Stało się

Minął kolejny rok

Stało się. Po raz kolejny ta ogromna kula skał, piasku, gazów i wody w 365 dni okrążyła inną jeszcze większą gorącą kulę palących się gazów. Z punktu „widzenia” wszechświata nic się nie wydarzyło. Po prostu kilka planet w tym skrawku galaktyki pokonało śmieszną drogę wokół Słońca po raz 4,543E9… mniej więcej tyle lat ma Ziemia. Tymczasem, z tego powodu ludzie wyprawiają imprezy godne królów. Dlaczego? Czy to ma sens? Przecież po prostu zmieniamy kalendarz na inny, który będzie nam wyliczał jak żyć 🙂 kiedy mamy wolne, kiedy mamy pracować, a kiedy świętować.

Zwłaszcza w tym roku mieliśmy ochotę pożegnać się z tym ciężkim i pokręconym rokiem 2020. To był naprawdę ciężki i trudny rok. Nie będę wyliczał, co też się wydarzyło. W bardzo ciekawy i zabawny sposób zrobił to Netflix w nowym filmie „Giń! 2020”. Jest to podsumowanie z przymrużeniem oka ostatnich 365 dni. Jeżeli jeszcze nie widzieliście to naprawdę warto. Oczywiście również z przymrużeniem oka.

Co tu się odj….o

Oczywiście najważniejszym wydarzeniem jest pojawienie się nowego wirusa, pandemia i galopujący tuż za nią kryzys gospodarczy, który gdzieś się chwilowo pogubił i kręci się w poczekalni, ale prędzej czy później znajdzie drogę. Oczywiście są takie branże, w których kryzys zawitał od pierwszych dni pandemii i – co gorsza – trwa do dziś. Jest to bardzo przykre, tym bardziej że np. całkowite zamykanie siłowni wydaje się totalnym absurdem i niezrozumiałym krokiem rządu. Takich absurdalnych zakazów i nakazów rząd wydał w tym roku rekordową ilość. Nie będę Was zanudzał przykładami, pewnie też już macie tego dość. Wolno wychodzić, ale tylko w różowych majtkach w co drugą środę po 16:00, ale tylko wtedy jak masz skończoną maturę, ale tylko na piątkach no, chyba że urodziłeś się przed 1989 rokiem wtedy możesz kiedy chcesz… itd. Absurd goni absurd.

Ale i tak, nawet rząd nie jest w stanie przebić tego co stało się z częścią społeczeństwa. I tu doszukiwałbym się prawdziwego kryzysu. Jak to jest możliwe, że tak szybko w kilka miesięcy, tak bardzo cofnęliśmy się do średniowiecza i informacje w internecie przekazywane z „ucha do ucha” wygrywają z nauką. Na początku się denerwowałem na wszystkich tych, którzy podważali istnienie wirusów. Potem obojętnie ignorowałem treści przez nich publikowane i unikałem kontaktu. Ale teraz ogarnia mnie strach. Strach przed tym co by było jakby wirus, który powoduje pandemie, był wirusem o wiele bardziej zjadliwym? Myślę, że z takim społeczeństwem szybko byśmy obniżyli zaludnienie na Ziemi. Najgorsze jest to, że nagle wszyscy stali się wirusologami, lekarzami, statystykami i analitykami. Ludzie wyszukują w internecie kłamliwych statystyk lub – co gorsza – prawdziwych, ale kompletnie źle interpretowanych.

To przez COVID

Czy tak ciężko zrozumieć i uwierzyć, że ludzie chorują na nowego wirusa, który powoduje zatkanie służby zdrowia i zgon blisko 60 000 dodatkowych osób w Polsce??!! Oczywiście nie twierdzę, że COVID-19 zabił bezpośrednio tyle osób. Ale słowo „przez” trzeba tutaj interpretować szerzej. Jeżeli szpitale w mojej okolicy są totalnie zatkane, ponieważ łóżka zajmują ludzie chorujący na COVID-19 i jak dostanę zawału i nikt po mnie nie przyjdzie albo będę czekał w karetce na pomoc, to znaczy, że zmarłem przez COVID-19. Oczywiście problemy służby zdrowia można zwalić na rząd ten czy poprzednie, ale nie zmienia to faktu, jak jest. A jest źle i ludzie umierają PRZEZ COVID-19 w ten czy inny sposób.

Myślę, że kiedyś społeczeństwo będzie o tym książki pisać, jak to w latach dwudziestych XXI wieku na świecie zapanował chaos, spowodowany wszechobecnym fake newsem. To jest straszne, że coraz więcej ludzi wierzy w płaską ziemię i w to, że założyciel Microsoftu znaczy ludzi chipami. Na podstawie błędnych wiadomości znalezionych w sieci, ludzie podejmują życiowe decyzje. Co rusz ktoś daje nabrać się na taką czy inną wiadomość. Tak jak rezygnowanie z noszenia maseczek, ponieważ przez nie rozwija się grzyb w płucach albo, że powodują one zmiany społeczne. Naprawdę jesteśmy tak słabi, że noszenie maseczki przez kilkadziesiąt minut czy kilka godzin dziennie zmieni nas w co? Potworów bez emocji? A jeżeli chodzi o grzyba płuc. Grzyby są wszechobecne i wszędobylskie. Rozwijają się w nas cały czas i wszędzie. Natomiast u zdrowego człowieka i przy zachowaniu czystości wspomnianej maseczki nie zwiększamy ryzyka chorób płucnych, a wręcz je zmniejszamy. Badania pokazują, że w krajach, w których wprowadzono obowiązek noszenia maseczek spadła ilość zgonów spowodowanych COVID-19 o 40%. Oczywiście można dyskutować o tym, jakie i jak te maseczki nosić. Jest masę memów o tym jak to wirus przedostaje się przez nitki maseczki. Zapominamy tylko o tym, że wirus nie ma skrzydeł i do transportu potrzebuje śliny. Jeżeli masz wątpliwości, że maseczki coś dają, załóż nawet taką uszytą przez babcię i spróbuj plunąć. A potem zrób to bez maseczki. Najlepiej w kierunku lustra. Jeżeli taki empiryczny dowód nie przekona Cię, że maseczki ograniczają rozprzestrzenianie się wirusów, to raczej nic tego nie zmieni. No może wtedy jak zarazisz swoich bliskich, a potem ich pochowasz 2 metry pod ziemią.

Nie jest tak źle

Ale dość o tym syfie. Chciałem jeszcze nawiązać do tego, jaki to ciężki rok za nami. Oczywiście nie umniejszam problemom, jakie mają właściciele firm, którzy od marca praktycznie nie działają, nie umniejszam również problemom w służbie zdrowia itd. Ale przetrwamy i to. Pomyślcie, czym są nasze problemy z zeszłego roku w porównaniu z głodem na świecie, wojnami i innymi globalnymi problemami, które nadal są i nie zawiesiły swojej „działalności” na czas pandemii. Nie narzekajmy, że nie możemy odwiedzić znajomych albo, że nie możemy pochodzić po galerii handlowej. Pomyślcie, z jakimi problemami musieli się mierzyć nasi dziadkowie w latach czterdziestych. Głód, strach przed śmiercią lub pojmaniem. Z dzisiejszej perspektywy większość z nas nie jest w stanie nawet zbliżyć się, co ludzie czuli w tamtym czasie. Pomyślcie o tym i być może z takiej perspektywy brak nowego iphona nie będzie już taką tragedią.

Na koniec wrócę jeszcze do nieudolności rządu. Do ich dziwnych i niezrozumiałych decyzji. Pamiętajcie o tym podczas wyborów. Niestety do wyborów jeszcze kawał czasu i trudno będzie pamiętać o tym jak bardzo jest to nieudolny rząd. Jest natomiast nadzieja, że sami o to zadbają i jeżeli będą działać tak jak do tej pory, to nie będziemy mieli problemu, żeby pamiętać.

PS.

Nie pisałem nic od dawna, ponieważ oczy przecierałem i co rusz zatykały mnie kolejne działania rządu i co miałem coś skomentować to wpadał kolejny temat i kolejny i kolejny… Totalnie mi się odwidziało pisanie o czymkolwiek. Trochę odpuściłem. Nie oglądam praktycznie telewizji i „wiadomości” i jakoś tak więcej życia mam w sobie od tej pory 🙂 Pracuję też od dłuższego czasu nad tematem bezpieczeństwa w sieci i już niedługo opublikuję o tym tekst.

Wszystkiego dobrego w nowym roku, dużo zdrowia i spokoju! I po raz kolejny cytując Stanisława Lema „Bądź dobrej myśli, bo po co być złej”.

Michał

Dosyp no do koryta

Dosyp no do koryta

No co za świat, znowu siedziałem przy innym temacie, ale tak mnie to męczy, że musiałem.

„Zwierzęta w ogrodzie patrzyły to na świnię, to na człowieka, potem znów na świnię i na człowieka, ale nikt już nie mógł się połapać, kto jest kim.” – George Orwell, Folwark zwierzęcy.

Czy oni naprawdę to zrobili, a raczej robią? Czy właśnie zmieniają sobie wynagrodzenia?? Przecież to są jakieś jaja. A właściwie to nie jest już śmieszne. Na progu kryzysu w środku pandemii w czasie, kiedy ludzie tracą pracę, a firmy wstrzymują inwestycje i jakiekolwiek podwyżki oni dosypują sobie przeszło 40% ?!? To się w pale nie mieści, że oni to przepychają, a nieudolna opozycja oczywiście nie ma zamiaru powstrzymać tego szaleństwa.

Wyrównanie

Tak duża podwyżka jest prostym remedium na „uciśnionych” posłów, którzy od 2018 roku mieli obniżone pensje o 20%. No i pyk wyrównanie plus kolejne 20% i odrobią. Przy okazji zmieniają subwencje i będę dostawać jakieś szalone pieniądze. PIS o 12mln więcej, KO o 10mln, Lewica o 7mln, a PSL i Konfederacja po 4mln więcej. W tym samym czasie pensja minimalna nie wzrośnie do obiecanych 3tyś, firmy zamykają się jedna po drugiej.. aaa szkoda gadać.

Jest kasa, ale nie dla wszystkich

„Wszystkie zwierzęta są sobie równe, ale niektóre są równiejsze od innych.” – George Orwell, Folwark zwierzęcy.

W tym samym czasie samorządy oszczędzają środki na różne sposoby, które uprzykrzają codzienność. Np. w takim Brzegu Dolnym gdzie zawsze zieleń była schludnie przycięta, posadzone rabatki i zadbane części zielone w tym roku jest dramat. Zieleń przejmuje powoli chodniki, pasy zieleni mają po metrze wysokości i cholera wie, co się w nich kryje, a krzaki i jakieś tereny zielone to jeden wielki chwast. Wygląda to beznadziejnie, a doprowadzenie tego, do jako takiego wyglądu będzie kosztowne. No, ale dobra jakoś tą zieleń przeboleje, ale kurna powyłączane lampy to już za wiele. Żebym ja wychodził w mieście z domu z włączoną latarką, bo inaczej potykam się o krawężniki. Sokoro jest kasa na doposażenie koryta to DOMAGAM się włączenia tych pierdzielonych lamp!!! U mnie na ulicy tak akurat się poukładało, że mamy wyłączone 3 lampy obok siebie i po zmroku nic kurwa nie widać, ale to nic.

Należy się?

A no właśnie! Co powiecie kochani zwolennicy „dobrej zmiany”? Dalej tacy entuzjastyczni? Powiecie pewnie, że się należy. Jasne, że tak. Wszyscy powinni zarabiać więcej. Być może wyższe wynagrodzenia przyciągną fachowców, a nie nieudaczników. Ale nie teraz, nie w takim momencie. Nikt nie wie ile potrwa jeszcze kryzys. Jakie będą jego konsekwencje. To naprawdę nie jest czas na takie decyzje i ruchy. Ale wiem, że nawet to do was nie dotrze.. a może dotrze?

A teraz idę z psem i latarką przejść się po tym post apokaliptycznym osiedlu, ciemnym jak…
Może nie rozwalę łba. 40%… „ręce opadywują”…

Bez odbioru
Michał

Przeprosiny Prezydenta

Przeprosiny Prezydenta

Nie mogę, bo się uduszę. Zawieszam urlop na chwilę i muszę coś naskrobać, bo się uduszę. Takie oto słowa nie dają mi spokoju i po już wielu dniach popchnęły mnie do takich oto przemyśleń.

„Jeżeli ktokolwiek poczuł się urażony jakimś moim działaniem czy moim słowem przez te pięć lat, nie tylko w kampanii, proszę, żeby przyjął moje przeprosiny. Chcę zapewnić, że darzę go szacunkiem, tak jak darzę szacunkiem wszystkich moich rodaków, niezależnie od ich poglądów” – Prezydent Andrzej Duda, tuż po ogłoszeniu wyników exit poll.

Generalnie byłem trochę zaszokowany takim obrotem spraw. Do tej pory doradcy prezydenta raczej dobrze układali teksty i scenariusz działania. Nawet sprawa z osobami LGBT to przemyślana akcja utwierdzająca wyborców PiSu i całą pozostałą grupę LUDZI (Spokojnie kochani, LGBT to ideologia neo-bolszewicka i jak czasem powiem inaczej albo przeproszę tych schorowanych niby ludzi to nie przejmujcie się czasem muszę udawać, że mi zależy na wszystkich Polakach).

Albo cała ta pogarda wylewająca się na wiecach czy to wspominająca przeszłość czy grożąca tym, co też RT może nawyprawiać. Straszenie, zastraszanie i nienawiść lejąca się z ust Pana Dudy i jego wiecowych parobków stojących z plakatami to był sposób na kampanie od samego początku. Aż tu nagle takie słowa. Spodziewałbym się takich słów, ale nie tak od razu. Może za tydzień, może za dwa… Prezydent już ma na swoim koncie obrażanie i wycofywanie się z tego, co powiedział w ten czy inny sposób.

Przepraszanie

Zastanawiam się czy przeprosiny te traktować jak chińskie, które uważane są za cnotę, ale nie stanowią zaś przyznania się do winy czy też jak Amerykanie, którzy przeprosiny traktują, jako przyznanie się do nagannego uczynku. Natomiast Japończycy nie wiążą przeprosin z poczuciem winy – jest to jedynie wyraz chęci naprawienia szkody wyrządzonej wzajemnym relacjom. Nie wiem. Z treści ani kontekstu nie da się jednoznacznie stwierdzić. A może to emocje po wygranych w ten czy inny sposób wyborach poniosły Pana Prezydenta i chlapnął coś znowu…

Jedno wiem na pewno. W całych tych przeprosinach brakuje skruchy. Jak można wyczytać na Wikipedii: Skrucha – refleksja nad własnym zachowaniem i poczucie żalu za złe czyny. Zwykle wiąże się z postanowieniem zmiany i prowadzenia bardziej odpowiedzialnego życia. Może stanowić jeden z elementów psychoterapii.

Prezydent wielokrotnie pokazywał, ale też mówił, że jest wierzący. Ciekawe czy pamięta, że w Kościele katolickim skrucha często wiąże się z wyznaniem grzechów podczas spowiedzi. Podobnie u Świadków Jehowy skrucha, czyli zmiana nastawienia. Obejmuje także żal za wszystko, co doprowadziło do grzechu. Jest jednym z kroków prowadzących do uzyskania Bożego przebaczenia.

Zatem oczekiwałbym od Prezydenta wyznania grzechów takiej spowiedzi do narodu, może wtedy zastanowię się czy mogę wybaczyć. Na dzień dzisiejszy przeprosin nie przyjmuję i modlę się o opamiętanie. Oczywiście nie jestem naiwny i dobrze wiem, że napaleni zwolennicy prezydenta i gorący przeciwnicy PO, (bo tak trzeba dzielić wyborców Dudy) zaklaskali na te słowa i są jeszcze bardziej pewni, że to cudowny człowiek, bo potrafi przeprosić nawet….- dobra wystarczy, bo się nakręciłem.

Wracam na urlop. Spokojnego piątku i weekendu! Bez odbioru.

Ps. Sprawę z wkręceniem przez rosyjskich youtuberów pozostawię bez komentarza, nie jestem aż tak bezlitosny…

56,5% chce zmian!

56,5% chce zmian!

56,5% chce zmian!

Jak mawiał Benjamin Franklin „Jeżeli nie chcesz być zapomnianym szybko po śmierci, albo zaraz pisz rzeczy warte przeczytania, albo czyń rzeczy warte opisania”. Mam zatem nadzieję, że to co dzisiaj mam zamiar rzucić na papier 😉 będzie warte choć wspomnienia przez chwil kilka.

Tak, przeszło 56% społeczeństwa chce zmian obecnego prezydenta. Myślę, że jest wiele różnych powodów dla których chcemy to zrobić, ale pytanie podstawowe jest takie, czy wystarczy nam, chamskiej hołocie, zdradzieckim mordom i gorszym wirusom od koronawirusa determinacji i siły żeby to zrobić?

Będzie ciężko 🙁

Nie dalej jak 2 dni temu premier Polski Pan Mateusz Morawiecki nawoływał seniorów, żeby tłumnie poszli na wybory przekonując, że wirus jest już w odwrocie, że latem nie ma grypy i wirusów. Pomijam fakt, że to wierutna bzdura, ponieważ temperatura otoczenia nie bardzo ma znaczenie, a już na pewno nie pora roku. Widać to dokładnie po Brazylii, gdzie jest naprawdę ciepło a liczba zachorować stale rośnie i bije niechlubne rekordy (1,4 mln zachorowań i 60 tyś zgonów). Ale co tam „zagramanica”, nie będą nam w obcych językach jakieś tam głupoty wciskali, TU JEST POLSKA!

No dobrze, popatrzmy na Polskę.

W dzień, kiedy to premier nawoływał seniorów do tłumnego uczestnictwa w II turze wyborów, w Polsce zachorowało 382 osoby, a zmarło 14 (słownie CZTERNASTU) seniorów!! Niestety wiem, że osoby których dotyczy to ostrzeżenie zapewne nie przeczytają moich wypocin, ale wy możecie ostrzec swoich dziadków, rodziców itd.. Wirus nie jest w odwrocie! Premier manipuluje i uprawia brudną kampanię! OBRZYDLIWE!!!!

Eh.. się zdenerwowałem.

Ale wracając do sedna sprawy. Będzie ciężko wygrać te wybory, ale jest szansa. Będzie ciężko tym bardziej, że PAD jeździ po Polsce i uprawia najbrudniejszą politykę i kampanię jaką można sobie wyobrazić. Obiecuje już tak absurdalne rzeczy, że w głowie się nie mieści i wcale mi nie chodzi o tańszą musztardę… Ludzie to kupią, ten jego krzyk, te obietnice, to odczłowieczanie ludzi i budowanie niezgody i nienawiści. Straszne jak wielu ludzi w Polsce, w kraju który wybitnie powinien pamiętać jak ważne jest szanowanie drugiego człowieka i życia, zwiększa się liczba antysemitów, homofobów, rasistów, seksistów i ludzi, którzy za nic mają drugiego człowieka.. Idziemy w bardzo złym kierunku.

Przerwijmy to szaleństwo!

My zdradzieckie mordy i chamska hołota wiemy co mamy zrobić, ale czy wy wyborcy kandydatów, którym nie udało się wejść do II tury wiecie? Czy zdajecie sobie sprawę, że wiele zależy od was, od tego co zrobicie? Nie obrażajcie się na cały świat bo wasz kandydat nie wszedł i oddajcie głos za zmianą. Być może widzieliście kto statystycznie wybiera Pana Dudę. Czy na pewno chcecie, żeby to Ci ludzie wybrali sami prezydenta?

Pamiętajcie, oddając pusty lub nieważny głos, oddajesz głos na Dudę. Nie oddawajmy całej władzy jednemu człowiekowi. Wiem, będzie wam bardzo ciężko zagłosować na Trzaskowskiego, ale jak kiedyś powiedział mistrz Sapkowski „Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się”.

Wiem jak ciężko przychodzi przekonać się do czegoś w co nie wierzymy albo mamy wątpliwości. Zdaję sobie sprawię, że kim ja jestem żeby was przekonywać czy pouczać co macie zrobić. Pozwólcie, że w takim razie powołam się na kilka zdań, które wypowiedzieli wielcy tego świata. Być może to oni was przekonają do działania.

A wy zdradzieckie mordy przekonujcie swoich znajomych, rodzinę do przeczytania tego co spłodziłem albo sami spróbujcie ich przekonać do tego, żeby poszli na wybory! (12 lipca 2020)

Pomimo tego, że będzie ciężko, to jestem dobrej myśli, bo po co być złej? (Stanisław Lem)

„Narzekanie rodzi więcej narzekania. Złość rodzi więcej złości. A optymizm rodzi więcej optymizmu.” – Simon Sinek

„Ludzie budują za dużo murów, a za mało mostów.” – Isaac Newton

„Bo widzisz, Harry, to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności.” – J.K. Rowling, Harry Potter i Insygnia Śmierci

„Ci, którzy nie pamiętają o przeszłości, są skazani na jej powtarzanie.” – George Santayana

Aha i na koniec dla najbardziej wytrwałych Leopold Staff „ Znad ciemnej rzeki”

Znad ciemnej rzeki wiatr przylata
I mglistych wspomnień woń przynosi.
Pamięć maluje przeszłe lata,
Jak raj anielski dawni Włosi.

Potem kask, miecz i pęd podróży,
Płomień na ostrzu smukłej dzidy,
Kiedy chadzałem w szatach burzy
I żeglowałem do Kolchidy.

Dzikie porywy i zapędy,
Zuchwałość butna i wyniosła…
Wreszcie manowce, winy, błędy
I połamane leżą wiosła.

W ruinach pająk sieci snuje,
Czas każe płacić wiosny długi.
Lecz nie żałuję, nie żałuję!
I wszystko spełniłbym raz drugi.

Bo coś w szaleństwach jest młodości,
Wśród lotu, wichru, skrzydeł szumu,
Co jest mądrzejsze od mądrości
I rozumniejsze od rozumu.

Ciekawe jak interpretujecie te słowa, możecie się podzielić w komentarzach.

Pozdrawiam Michał!

To się porobiło…

To się porobiło…

To się porobiło…

Długo nie pisałem ale ogrom tematów i szybkość pojawiania się nowych i to tak skandalicznych powodował, że co miałem jakieś przemyślenia:

– to premier odwołuje pandemię i chwali siebie i rząd, że udało się przejść suchą nogą jak mało który kraj na świecie (a 15 minut po jego cudownej wypowiedzi Ministerstwo Zdrowia ogłosiło kolejne potwierdzone przypadki i zgony.. );

– a to kierownictwo Polskiego Radia Programu Trzeciego ocenzurowało listę przebojów Trójki usuwając, a potem przesuwając nową piosenkę Kazika, która nawiązywała do wizyty dyktatora na cmentarzu;

– a to dwóch szeregowych posłów ogłosiło wybory wcześniej niż Pani Marszałek. Przy okazji dyktator straszy, że wykorzysta wszelkie środki jakimi dysponuje Państwo żeby wybory się odbyły, na myśl przyszło mi tylko jedno zdjęcie

IPN-PRL-milicja

– a to o biskupie, który modląc się porównywał premiera i ministra do św. Łukasza i św. Mateusza… 🙁

– a to o rocznicy pierwszej deportacji do byłego niemieckiego obozu Auschwitz podczas, której Prezydent Andrzej Duda składał wieniec czy kwiaty, a nieco wcześniej segregował ludzi według tego czy innego nazywając ludzi ideologią porównując ich do bolszewizmu… szkoda słów..

– a to w końcu debata w rządowej telewizji, podczas której padały kuriozalne pytania kompletnie olewające aktualne poważne problemy kraju.

Wszystkie te i inne tematy są ewidentnie zastępcze i nie mają kompletnie znaczenia tu i teraz! W czasach gdzie codziennie ludzie umierają na te czy inne choroby, do onkologa czeka się miesiącami (kiedyś opiszę swoje doświadczenia na ten temat..), firmy padają jedna po drugiej, mamy ponad milion bezrobotnych, a TV-PIS pyta przyszłych kandydatów na urząd prezydenta o religie w szkołach, o związki partnerskie, o szczepionki… ludzie… ręce opadają. Dramatycznie niski poziom dziennikarstwa, dno i wodorosty to i tak za mało jak można by ocenić poziom rządowej tuby. Przykre to i niepokojące w jakim kierunku zmierzamy. Ciekawe czy pracownicy TV-PIS biorą taki scenariusz pod uwagę, że jednak PAD nie wygrywa? Hmmm ciekawe…

Ale najbardziej to mnie jednak boli zniszczenie Trójki.. tego nie wybaczę. Brak słów..

Jest jednak nadzieja:

Powstaje Radio Nowy Świat! Już odliczam do pierwszego dżingla i jak wszystko pójdzie dobrze w lipcu będzie w końcu co słuchać 🙂
– Mamy dobrą alternatywę, a nawet dwie na wybory, które odbędą się za kilka dni, co jest naprawdę napawające nadzieją! Pewnie bliżej mi do Pana Rafała niż do Szymona ale szacunek dla jednego i drugiego za pracę jaką wkładają w te wybory. Zresztą poza pewnymi przypadkami to tym razem jest całkiem nieźle jeżeli chodzi o wybór w kandydatach i cokolwiek planujecie zrobić zastanówcie się czy chcecie dalej przekazać władzę jednemu małemu człowieczkowi, który zdolny jest do wszystkiego!

Wybierzcie mądrze! Choć nie każdemu będzie to dane czytając Słownik języka polskiego PWN….

mądry
1. «mający dużą wiedzę, inteligencję, doświadczenie i umiejący je wykorzystać»
2. «świadczący o erudycji, rozsądku, dobrze obmyślony»
3. «wymagający wiedzy, zdolności, rozumu»
4. «umiejący sobie radzić w różnych sytuacjach»

  • Zdjęcie z archiwum IPNu
  • Słownik języka polskiego PWN
Historia zatoczyła koło.. przemyślenia laika

Historia zatoczyła koło.. przemyślenia laika

Znowu się rozpisałem ale do jutra musicie siedzieć w domach bo lasy zamknięte.. więc miłej lektury.

„Historia zatoczyła koło.. przemyślenia laika.”

19 kwietnia 1943 roku wybuchło Powstanie w Getcie Warszawskim. „Łączy nas pamięć”!
(..)Powstanie było pierwszą akcją zbrojną o dużej skali podjętą przez polskie organizacje podziemne przeciwko Niemcom, jak również pierwszym miejskim powstaniem w okupowanej przez Rzeszę Europie. Bezpośrednią przyczyną powstania była decyzja o likwidacji getta warszawskiego podjęta w ramach realizowanego przez hitlerowców planu zagłady europejskich Żydów. (..)Powstanie wybuchło w momencie rozpoczęcia zarządzonej przez Heinricha Himmlera akcji ostatecznej likwidacji getta, w wigilię żydowskiego święta Pesach, 19 kwietnia 1943, w momencie gdy w tzw. getcie szczątkowym znajdowało się już tylko ok. 50-70 tysięcy Żydów (wobec niemal pół miliona w szczytowym okresie jego zaludnienia).

Powstanie trwało do połowy maja i kosztowało wiele istnień…

Wraz z tym wspomnieniem naszły mnie przemyślenia w związku z tym co dzieje się dzisiaj w naszym kraju. Nienawiść i przekonania jednego małego człowieka pchnęły prawie cały kraj do takiej katastrofy jaką niewątpliwie była II wojna światowa. Zaczęło się niewinnie, ambicje polityczne, wstąpienie do partii, przejęcie władzy, a kilka lat później twórca i dyktator III Rzeszy. Jak podaje Wikipedia: „Przez niektórych historyków uznawany za osobiście odpowiedzialnego za politykę rasową nazistowskich Niemiec i śmierci milionów ludzi zabitych podczas jego rządów – w tym – za Holocaust. Prowadzona pod jego przywództwem agresywna polityka zagraniczna doprowadziła do rozpoczęcia przez Niemcy II wojny światowej, w wyniku której zginęło ok. 50 milionów ludzi”.

No właśnie.. dyktator, dyktatura, dyktatorski, dyktat.. wydaje nam się to tak odległe i nie realne jak jeszcze miesiąc temu jakiś wirus gdzieś tam tysiące kilometrów od nas w innym świecie…

Ale co to właściwie jest ta dyktatura? Jak podaje „Mały słownik języka polskiego” wydany przez Wydawnictwo Naukowe PWN w Warszawie w 1995 roku: „dyktator – władca absolutny, kierownik państwa lub wódz naczelny mający nieograniczoną władzę”; „dyktatorski – niczym nie ograniczony; bezwzględny, arbitralny”; „dyktatura – niczym nie ograniczona władza skupiona w rękach jednostki lub grupy”.

Wikipedia z kolei podaje: „Dyktatura (łacina dictare – dyktować) – (..) Dyktatura to władza jednostki lub wąskiej grupy.; (..) Cechami charakterystycznymi dla dyktatury są: używanie siły wobec przeciwników politycznych, brak szacunku wobec praw obywatelskich, czy dowolność stanowienia systemu prawnego. (..) Dyktatorzy na ogół starają się kontrolować nie tylko politykę kraju lecz całe życie społeczeństwa, co było szczególnie zauważalne w reżimach stosujących totalitaryzm. W dyktaturze może lecz nie musi występować system jednopartyjny. Dla dyktatorów charakterystyczne jest też to, że władzę sprawują mniej lub bardziej nieoficjalnie. Dyktator niemal nigdy nie pełni żadnego urzędu, który w świetle prawa dawałby mu nieograniczoną władzę, a na ogół formalnie jedynie obieralne, kadencyjne urzędy”.

Pewnie część z czytających pomyśli, że to za daleko idąca sugestia i komparacja z mojej strony. Przecież mamy wolny kraj, mogę robić co chcę (w ramach prawa) itd… Oczywiście pomijając aktualny czas, bo teraz to nam nic nie wolno ale powiedzmy, że jest to zrozumiałe. Aczkolwiek ogarnia mnie mały niepokój na podstawie tego co robi policja. Zobaczcie jak szybko zniszczyła opinie o sobie od czasu jak zmieniła nazwę z milicja na policja. 30 lat pracowali żebyśmy nie pamiętali i nie myśleli o nich jak o katach z pałami.. pstryk i wszyscy na Facebooku w miniaturce ustawiają sobie Pana policjanta wystawiającego mandat. Wystawiają mandaty suwerenowi za absurdalne rzeczy po czym umożliwiają grupce ludzi sprawujących władzę chodzenie po centrum miasta łamiąc wszystkie nakazy i zakazy… eh.. I co gorsza jak Jan Kowalski nie zgadza się z decyzją Pana z policji może oczywiście nie przyjąć mandatu wtedy sprawa kierowana jest do sanepidu, a ten decyzją administracyjną nakłada karę. Kowalski ma wtedy 7 dni na zapłatę, a jak nie to mu siądą na konto i zabezpieczą sobie odpowiednią kwotę. Oczywiście powiecie Kowalski pójdzie do sądu i pewnie wygra, że kwota była nieadekwatna do popełnionego czynu itd.. ale co z tego jak już musiał ją zapłacić.. W tym momencie GIS wydał takich kar na 4,7 mln zł dla około 800 osób co daje średnio 6tyś zł kary! Zakładajcie te maseczki! A budżet Państwa lepiej reperujmy wspierając małe firmy wydając kasę właśnie tam.

Ad rem. Jak może zauważyliście Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę roboczo nazwaną Tarczą 2.0 i do całego arsenału dyktatora, który już posiada Długopis, władzę absolutną w Sejmie, steruje czwartą władzą, przejął sądy, a z konstytucji zrobił papier toaletowy. Dodał właśnie władzę absolutną nad wyborami i to na trzy tygodnie przed wyborami głowy Państwa. Tym samym Państwowa Komicja Wyborcza może zwijać działalność. A tym czasem rządzący w naszym kraju za zasłoną demokracji, nie usunie opozycji jednej czy drugiej tylko będzie sobie wygrywać kolejne i kolejne wybory dzięki kombinacji propagandy i władzy nad wszelkimi służbami i instytucjami rozdając kiełbasę to tu to tam.. Oczywiście pojawiają się i będę pojawiać represje ale będą one miały inny charakter niż te w Turcji czy na Białorusi. Nikt nikogo nie wywiezie do lasu. Są inne metody żeby zniszczyć tego czy innego dziennikarza czy polityka.

Mam nadziej, że przyjdzie kiedyś opamiętanie…

I na koniec fragment tekstu Marka Grechuty „Wolność”
„Wolność to także i odporność serc
By na złą drogę nie próbować zejść.
Bo są i tacy, którzy w wolności cud
Potrafią wmieszać swoich sprawek bród.”

Bądźcie odporni i pozdrowieni! Miłej niedzieli. Jeszcze będzie przepięknie..! .. chyba.
Michał

PS.