Zabawa filmowa – podsumowanie
Ogólnie nie jestem miłośnikiem łańcuszków latających po Facebooku i raczej zawsze doszukuje się co też tym razem roznoszą użytkownicy FB. Może wirusa, może reklamę, a może tylko chęć zebrania danych i powiązań między użytkownikami przez samego FB. Tym razem pewnie chodzi właśnie o zbieranie danych i powiązań między użytkownikami i dlatego dałem się namówić (Facebook i tak już wszystko o mnie wie…). W zabawie chodziło o umieszczanie codziennie przez 10 dni klatek z filmów, które w jakiś sposób wpłynęły na mnie, okraszone takim tekstem:
„10 filmów, które miały na mnie wpływ ?. Zgodnie z wytycznymi wrzucam obraz – bez plakatów, bez tytułu, oraz wyjaśnień. Kolejność filmów bez znaczenia. 10 dni, 10 obrazów filmowych, 10 nominacji. Żadnych wyjaśnień. Do zabawy zapraszam ……..”.
Wybranie tylko 10 filmów, które wpłynęły na mnie to rzecz niesłychanie trudna, a raczej niemożliwa. Myślę, że jakbym miał wybrać 20 czy 30 to też bym nie miał lekko. Dobrze, że zasady zabawy nie „kazały” mi poukładać tej dziesiątki od najlepszego. Bo tego to już na pewno bym nie zrobił. No proszę was… jak wybrać najlepszy film na świecie?
Ale wracając do mojej losowej dziesiątki, Tak! To jest dobre określenie, to są losowo wybrane firmy z wszystkich, które na mnie wpłynęły 😀 Aha i wiem, że nie miało być wyjaśnień ale co tam, zasady są po to, żeby je łamać ;P
Moja dziesiątka:
Forrest Gump (film, który rozważam jako najlepszy film ever),
Obcy – ósmy pasażer Nostromo (eh te ciarki i strach przy pierwszym razie, zasłaniałem oczy.. cudo),
Lot nad kukułczym gniazdem – każdy powinien oglądnąć ten film i tyle,
Pulp Fiction – najlepszą rekomendacją niech będą te słowa: Directed by Quentin Tarantino
Zielona Mila – znowu powinienem napisać, że każdy MUSI oglądnąć ten film, arcydzieło,
Skazani na Shawshank – to ten rodzaj filmów, że przy 10 razie dalej coś odkrywasz. Wracam i wracam i bawię się przy tym dziele zawsze bardzo dobrze.
Szeregowiec Ryan – myślę, że śmiało można powiedzieć, że jest to najlepszy film wojenny o II Wojnie Światowej,
Piękny umysł – głównie za rolę graną przez Russell`a Crowe.
Leon zawodowiec – przepiękna historia zagrana i opowiedziana w tak dobry sposób, że w głowie się nie mieści,
Braveheart – nie będę się rozpisywał bo aż strach, ale jest to film, do którego wracam najczęściej. Jestem prawie pewny, że jest to najlepszy film jaki widziałem w swoim życiu (sorry Forrest). Jak zły Angol morduje miłość Williama Wallace to miałem ochotę wywalić telewizor przez okno, noż kurwa mać szok! Ale potem jak William podcinał gardło oprawcy to czułem krew na dłoni. A na samą myśl o scenie mordowania Wallace`a robi mi się smutno. Eh ten kto jeszcze nie oglądał niech zrobi to teraz, zaraz, już. Ja już wiem co będę oglądał dzisiaj późnym wieczorem.
A tu kilka pozostałych, z których losowałem dziesiątkę:
Miś – za teksty, które wyryły się w pamięci już na zawsze,
Czterej Pancerni i Pies – kiedy to oglądałem pierwszy raz lata temu, do głowy mi nie przyszło, że może to być fikcja i jakiegoś rodzaju propaganda 😀 cudowny serial,
Star Wars – tutaj chyba komentarz jest zbędny,
Star Trek – ilość godzin poświęcone wszystkiemu co ma w nazwie Star Trek jest trochę przerażająca, ale co tam! Np. Następne Pokolenie i Voyager seriale, które mają po 170 odcinków oglądnąłem od deski do deski po dwa razy,
Resident Evil – pierwsze części oczywiście, później klimat zmienił się tak, że nie da się tego oglądać,
Batman – stara seria z Michaelem Keatonem, te efekty, ten mroczny świat eh jakie to było dobre, Filmy Marvela i DC – to część mojego dzieciństwa, komiksy, animacje zabawki… ,
28 dni później – pamiętam jak pierwszy raz oglądałem ten zajebisty film to miałem ochotę włączyć go jeszcze raz,
Matrix – czy jest ktoś komu nie podobał się Matrix? Mózg się zatrzymywał jak Trinity zatrzymała się w powietrzu i kamera przeleciała dookoła niej! No szok!
Rambo – Pierwsza Krew! No jak on skoczył z tej skarpy na to drzewo, a potem wyciągnął z noża igłę i nitkę i zaszył sobie rozciętą rękę. Wszyscy chcieli mieć taki nóż. Miałem i ja!
Jeszcze kilka
Uciekinier, Terminator, Mad Max, Piąty Element, Władca Pierścieni (nawet nie zaczynam pisać coś na ten temat bo nie skończę przez wiele stron), Gladiator, Sami Swoi (wiadomo), Seksmisja (to chyba najczęściej powtarzane teksty w Polsce), Jak rozpętałem II wojnę światową, Indiana Jones, Wejście Smoka, Szczęki, Siedem, Truman Show, Pogromcy duchów, Blade Runner, Podziemny krąg, Pianista, Buntownik z wyboru, Szklana Pułapka, Miasteczko Twin Peaks (a nowa seria po 25 latach rozwaliła mi mózg, czad!), Dzień Świra, Psy, Pisałem już o Gladiatorze? A seriale? A animacje? Eh… ileż tego było… A o ilu filmach nie wspomniałem tutaj to nawet nie chce mi się myśleć.
No dobra bez odbioru i miłego weekendu!
Czołem!
Michał