Zaznacz stronę
Kosmiczne wyzwania – Czyli jak przekazać trudną wiedzę w prosty sposób

Kosmiczne wyzwania – Czyli jak przekazać trudną wiedzę w prosty sposób

Kosmiczne wyzwania – Czyli jak przekazać trudną wiedzę w prosty sposób

Przeszło miesiąc temu na kanale „Nauka. To Lubię” (który zresztą polecam na YouTube) oglądałem Live pod tytułem „Człowiek na Marsie?” (https://www.youtube.com/watch?v=a7kNoZmQGDE) . Tomasz Rożek rozmawiał z Arturem B. Chmielewskim o misjach na Marsa, tych aktualnych, ale także tych, które są planowane. Przy okazji rozmowy, promowali nową książkę Chmielewskiego „Kosmiczne wyzwania. Jak budować statki kosmiczne, dogonić kometę i rozwiązywać galaktyczne problemy”, a ponieważ tematyka szeroko rozumianego kosmosu kręci mnie od dziecka, czym prędzej nabyłem ów tytuł. I zdradzę Wam już na wstępie. Było warto!

Artur Bartosz Chmielewski

Istnieje dużo prawdopodobieństwo, że słyszeliście o tym dosyć słynnym Polaku, pracującym w JPL w NASA głównie dlatego, że jest synem świętej pamięci „Papcia Chmiela”. Tak, tego Papcia, który stworzył Tytusa. Zresztą słyszałem, w jakimś wywiadzie z Arturem Chmielewskim jak z przymrużeniem oka mówił, że możemy być wdzięczni za serię z Tytusem właśnie jemu. Seria ukazała się na jego urodziny tylko po to, żeby „Papcio Chmiel” miał za co kupować pieluchy dla Artura bobasa.

Artur Chmielewski urodził się w 1957 roku w Warszawie. Po średniej szkole wyjechał do USA, tam studiował i ukończył mechanikę i informatykę. W wakacje podjął pracę w FORD, dzięki czemu trafił do JPL (Jet Propulsion Laboratory – jest to jedno z centrów badawczych NASA) gdzie miał opracować marsjański łazik elektryczny. Następnie pracował przy projektach sond i teleskopów. No kurna mózg! Mógłbym tak długo pisać o tej fascynującej postaci, ale nie o tym, nie o tym.

O czym i dla kogo jest ta książka?

O czym, to dość oczywiste. Sam tytuł wyjaśnia to dosyć dokładnie. A dla kogo? I to już nie jest takie oczywiste, przynajmniej dla mnie nie było. Byłem przekonany, że będzie to tytuł, który po kilka stron dziennie będę czytał z córką, którą uwielbiam zarażać dobrymi książkami. Tymczasem przeczytałem tę książkę sam, niemal na jedno posiedzenie. Pomimo tego, że napisana i wydana jest raczej z myślą o młodszym czytelniku, to wciągnęła mnie bezlitośnie. Te niespełna 200 stron pięknie wydanej lektury w twardej okładce to istna skarbnica wiedzy. Autor opowiada o fizyce i kosmosie w taki sposób, jakbym czytał dobry kryminał albo komedię. Jasny przekaz, przykłady, zadania i eksperymenty, które poleca wykonać.

Książka napisana jest prostym językiem, dzięki czemu nie musimy co zdanie czy dwa szukać w słowniku co autor miał na myśli. I mówiąc prostym językiem, mam na myśli prosty język. Kiedyś kupiłem książkę Neila DeGrasso Tysona „Astrofizyka dla zabieganych” licząc, że przybliży mi pewne pojęcia czy problemy związane z Astrofizyką. Książka miała być napisana właśnie prostym językiem dla laików i niekoniecznie fizyków. Niestety książkę polecał fizyk.. sami rozumiecie…

To o czym w końcu jest ta książka?

Na okładce możemy przeczytać „Czy w kosmosie można pompować balony? Jak wylądować na komecie, a jak przetrwać rok w temperaturze 460 stopni Celsjusza? Czy pszczoły i pająki mogą pomóc w rozwiązywaniu problemów centrum dowodzenia lotami kosmicznymi NASA?” takie i wiele więcej tematów autor porusza w książce.

„W książce opowiada o najważniejszych kosmicznych projektach, o których nigdzie indziej nie przeczytasz! Zobacz, jak rozwiązuje się problemy w stylu NASA. Uwierz w siebie – ty też potrafisz! Wystarczy pokombinować, bo nauka jest megaciekawa.”

Ja tylko dodam, że jest to przede wszystkim książka o realizacji marzenia i książka o człowieku, który swoim entuzjazmem zaraża nawet przez celulozę.

Obowiązkowa lektura

Myślę, że jest to obowiązkowa lektura dla rodzica. Powiem więcej, uważam, że książka ta powinna trafić do szkół. Nie wiem jak wygląda nauka fizyki dzisiaj, obawiam się, że za dużo się nie zmieniło. Wzory, wartości, regułki i inne rzeczy, których nie ma potrzeba zapamiętywać, bo można je sprawdzić w tablicach lub Internecie. Sposób, w jaki autor opowiada, o przecież trudnej, skomplikowanej tematyce jest dostępny i prosty. Ale jednocześnie przyswajamy różne pojęcia i zjawiska. Trafne porównania utrwalają poznawaną tematykę. To właśnie w taki sposób powinno przekazywać się wiedzę młodemu pokoleniu.

Za „moich” czasów oceny z fizyki otrzymywaliśmy za ładne prowadzenie zeszytu, a jedyny eksperyment, jaki wykonywaliśmy to wyliczanie lotu parabolicznego mokrego kawałka papieru, który przyklejał się do tablicy po spektakularnym locie ponad nauczycielem powodując radość w całej klasie.

Szata graficzna

Kosmiczne wyzwania to książka wydana w twardej okładce na przyjemnym papierze. Duża czcionka nie zniechęci 7-8 latka do czytania samodzielnego. Do tego rysunki i zdjęcia. A żeby było jeszcze piękniej, kilka ilustracji wykonał „Papcio Chmiel”! Dosłownie na pierwszych stronach zamieszczony jest rysunek wykonany przez Henryka Chmielewskiego okraszony podpisem „Kosmiczne pozdrowienia od Papcia Chmiela”. Biorąc pod uwagę, że czytałem tę książkę po śmierci autora rysunku, przeszły mnie ciarki. Pozdrowił dosłownie z kosmosu.

tytus kulturysta

Podsumowując

Za cztery dyszki dostajemy tytuł, który może zapewnić miły wieczór dla nas samych i kilka ładnych dni z dzieciakami. Czytając jeden rozdział, możemy przegadać to potem z dzieciakiem, wykonać zadanie, które Artur Chmielewski zostawia na koniec rozdziału. Dostajemy słownik pojęć kosmicznych i kawał dobrej wiedzy i historii o naszym rodaku, któremu udało się spełnić swoje marzenie z dzieciństwa i trafił do jednostki naukowej agencji kosmicznej NASA w USA! Czy nie jest to inspirujące i pokazujące naszym pociechom, że wszystko jest możliwe tylko „wystarczy pokombinować!”.

Polecam 5/5

Miłej lektury
Michał

Źródła
„Kosmiczne wyzwania. Jak budować statki kosmiczne, dogonić kometę i rozwiązywać galaktyczne problemy” Artur B. Chmielewski, Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka
Wywiad „Człowiek na Marsie?” dr Tomasza Rożna z Arturem Chmielewskim na kanale Nauka. To lubię.
Wywiad „Polak, który dowodzi misjami NASA – Artur Chmielewski” – kanał Trip Hunter

Nikotyna

Nikotyna

Nikotyna

Niby wszyscy wiedzą, że palenie papierosów jest szkodliwe. Powoduje raka i szereg innych chorób wszelkich organów i części ciała. Zabija na świecie miliony ludzi w ten czy inny sposób. A czy kiedyś przyszło Ci do głowy, że nikotyna, czyli główny powód palenia papierosów, to najszybciej uzależniający NARKOTYK na świecie? Bo mi nie.

Zawsze wiedziałem, że palenie tytoniu to nic dobrego. Substancje smoliste, szkodliwy dym, powoduje raka płuc, mózgu, prostaty i tak dalej. Takie puste hasła, które można wyczytać na paczce fajek czy portalach o zdrowiu. Ludziom w młodym wieku powtarza się „Nie pal bo nie urośniesz!”, „Bo będziesz miał żółte zęby”, „To kosztuje” itd. To wszystko prawda! Ale prawda, którą ciężko przyjąć kiedy Twój organizm zawładnięty jest uzależnieniem od tak silnego narkotyku!

Ale po kolei

Żeby zrozumieć jak bardzo miliony ludzi na całym świecie przez dekady (włącznie ze mną) truje się każdego dnia, bo głód nikotynowy zasłania i wyłącza im racjonalne myślenie, trzeba poznać kilka podstawowych danych. Myślę, że mało palaczy kiedykolwiek poczytało i/lub zastanowiło się nad tym w tych kategoriach. A to jedyne słuszne kategorie! Nawet część lekarzy i specjalistów podchodzi do tematu w zły sposób, polecając substytuty dla papierosów w postaci gum czy plastrów z nikotyną. Polecają im narkotyk. I to narkotyk na, który chorują. Absurdalne. Temat jest naprawdę poważny i wymaga działania. Na całym świecie palenie jest przyczyną ponad 7 milionów zgonów rocznie (Światowa Organizacja Zdrowia. Raport WHO na temat globalnej epidemii tytoniu, 2017). Palenie tytoniu pośrednio lub bezpośrednio zabiło również moją mamę.

A do tego kosztuje majątek. Palacz, który spala 1 paczkę dziennie, przepala 6 tyś zł rocznie, 60 tyś zł przez 10 lat itd..

Czym jest ten wstrętny narkotyk?

Wzór chemiczny nikotyny

Nikotyna –  organiczny związek chemiczny z grupy alkaloidów pirydynowych. Naturalnie występuje w liściach i korzeniach tytoniu szlachetnego (Nicotiana tabacum) – początek definicji niegroźny. No to super! Występuje naturalnie! Poczekaj, czytaj dalej.

Nikotyna jest neurotoksyną, co oznacza że w wysokich dawkach upośledza funkcjonowanie układu nerwowego żywych organizmów i prowadzi do śmierci. Z tego powodu nikotyna często stanowi składnik toksycznych środków owadobójczych używanych w rolnictwie.

Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę ale dawka nikotyny, która znajduje się w jednym papierosie, podana dożylnie zabiłaby Cię w kilka chwil.

Oczywiście w małych ilościach nikotyna rozluźnia i uspokaja. Niestety uzależnia. W większości przypadków ludzie uzależniają się po jednym papierosie. Do tego sposób „podawania” nikotyny poprzez spalanie wysuszonych liści zawiniętych w papierek, dostarcza nam, ludziom chorym na nikotynizm około 5 000 innych substancji. Przypomnij sobie, jak smakował pierwszy papieros. Prawdopodobnie prawie puściłeś pawia i wywaliłeś po 2-3 dymkach. A po mimo tego większość ludzi sięga po następnego. Dlaczego?

 

Dym tytoniowy – Wikipedia

Pod względem fizyko-chemicznym, heterogenny aerozol, powstający wskutek niecałkowitego spalania tytoniu. Składa się z fazy gazowej i rozproszonych w niej cząsteczek stałych. Z uwagi, że procesowi spalania towarzyszy wytwarzanie ciepła, składniki dymu tytoniowego ulegają pirolizie, a aktywne cząsteczki łączą się ze sobą w procesie pirosyntezy, tak że powstają nowe związki chemiczne. Wśród składników dymu tytoniowego zaobserwowano występowanie ponad 5000 substancji mających działanie na organizm. Związki w nim zawarte mają właściwości: toksyczne, kancerogenne, teratogenne i szkodliwe.

Tlenek węgla w ilości 2-6%, który powoduje pojawienie się karboksyhemoglobiny, która nie przenosi tlenu (poziom karboksyhemoglobiny u osób niepalących wynosi około 1%, u umiarkowanych palaczy około 5%, do 15% u osób wypalających duże ilości tytoniu, co oznacza że około 1/7 hemoglobiny jest niezdolna do transportu tlenu).

 

Encyklopedia PWN

Nikotynizm – przewlekłe palenie lub żucie tytoniu, także zażywanie tabaki.

Jest jednym z najszkodliwszych dla zdrowia nałogów. Dopiero w latach 80. XX wieku chroniczne i nadmierne używanie tytoniu uznano za jedną z form uzależnienia. W dymie tytoniowym prócz nikotyny znajduje się wiele szkodliwych substancji, jak: tlenek węgla, związki pirydynowe, kreozolowe. Nikotynizm prowadzi do trwałych zmian narządów i układów, wywołując rozmaite dolegliwości: nieżyt dróg oddechowych i pokarmowych, podwyższenie ciśnienia krwi, bóle głowy, osłabienie pamięci i wzroku, zapalenie nerwów wzrokowych, niepokój sercowy, bóle dławicowe. Stwierdzono związek nikotynizmu z rakiem oskrzeli, płuc i warg. U kobiet ciężarnych nikotynizm jest przyczyną wzrostu liczby poronień i porodów przedwczesnych.

Wytłumaczcie mi jak to jest możliwe, że myślący człowiek z wolną wolą po przeczytaniu takiej definicji jest w stanie zapalić papierosa? To właśnie siła uzależnienia od tego strasznego narkotyku.

 
Inspiracja

Można długo pisać o szkodliwości nikotyny i paleniu tytoniu. O tym, jak potężne korporacje zarabiają miliony na tym przekręcie. O tym ile Państwa mają z tego podatków, które potem wydają na leczenie skutków palenia tytoniu i zażywania nikotyny. O tragediach przedwcześnie umierających członków rodziny. Jedno jest pewne. Jeżeli palisz papierosy lub robi to ktoś bliski, musisz działać. Nie czekaj. Pomyśl, a może ten papieros, który zaraz odpalisz lub odpali Twój bliski, spowoduje raka mózgu?

Już dawno chciałem rzucić palenie. Kilka razy nawet mi się to udało. Dwa razy po 8 miesięcy i jakieś tam inne krótkie lub krótsze przerwy. Ponownie przyszła refleksja jakiś miesiąc temu, może dłużej. W jakiś sposób trafiłem na książkę (chyba usłyszałem na jakimś kanale na YT), którą zamówiłem. Mowa tutaj o książce „Prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie” – Allen Carr. Jest to przeszło dwustu stronicowa opowieść byłego nałogowego palacza tytoniu, który po 33 latach palenia 100 fajek dziennie skutecznie rzucił palenie w jeden dzień.

Wiem, że dla większości brzmi to, jak jakieś szamańskie lub coachingowe pierdzielenie. Możemy nazwać to nawet magią jeżeli tylko tak jak ja zrozumiesz, że palenie tytoniu to choroba, z której bardzo łatwo wyjść. Trzeba zrozumieć kilka spraw, o których pisze Allen. Naprawdę gorąco polecam! Nic nie stracisz (20-30 zł) jak się nie uda. Ale pomyśl ile zyskasz jak uda Ci się zrozumieć i zerwać z tym wstrętnym i strasznym nałogiem!

Pisząc te słowa w niedziele wieczorem 7 marca 2021 roku, nie mam 100% pewności, że skutecznie zerwę z tym nałogiem. Ale głęboko w to wierzę i co najważniejsze, BARDZO TEGO CHCĘ!

Powtarzając za mistrzem Lemem. Jestem dobrej myśli! Bo po co być złej!?

Bez odbioru
Michał

Źródła:
https://www.cdc.gov/tobacco/data_statistics/fact_sheets/fast_facts/index.htm
https://www.poradnikzdrowie.pl/
https://www.who.int/tobacco/global_report/2017/en/
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dym_tytoniowy
Encyklopedia PWN
Wikipedia